flaga Irlandii

Praca w Irlandii

godło irlandii
. praca w Irlandii

IRLANDIA:
. wstęp
. dane podstawowe
. historia
. podział kraju
. największe miasta
. gospodarka

ŻYCIE W IRLANDII:
. jak dojechać
. znajomość języka
. mieszkanie
. komunikacja
. zakupy
. konto bankowe
. telefon
. internet
. transfer pieniędzy

SAMOCHÓD:
. prawo jazdy
. kodeks drogowy
. własny samochód
Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!

SŁUŻBA ZDROWIA:
. opłaty
. lekarz rodzinny
. dentysta
. hospitalizacja
. ciąża i poród

PRACA W IRLANDII:
. jak szukać pracy
. praca sezonowa
. CV i inne dokumenty
. umowa o pracę
. czas pracy
. wynagrodzenie
. urlop
. świadczenia socjalne
. wypowiedzenie
. Safe Pass
. CSCS

PODATKI:
. numer PPS
. szczegóły podatków

BRANŻE:
. praca w finansach
. praca w informatyce
. praca w medycynie
. praca w gastronomii
. praca w budownictwie

ROZRYWKA:
. puby
. hurling

. przydatne książki
. źródła
. kontakt

. reklama

Puby w Irlandii

Mieszkając w Irlandii, po ciężkiej pracy w zasadzie nie można, ale należy udać się do pubu. Mówiąc pub nie mam na myśli knajpy czy baru, jak to bywa w Polsce, gdzie każda knajpa z wyszynkiem musi od razu być pubem.

W Irlandii jest zdecydowanie inaczej. Tam pub to przede wszystkim nie tylko miejsce spotkań z przyjaciółmi, a coś więcej. Tu można nie tylko napić się alkoholu, ale i smacznie zjeść, a także być świadkiem życia kulturalno-społecznego danej okolicy.

W irlandzkim pubie wszyscy się znają, a jeśli się nie znają, to momentalnie się poznają. Piwo jest tam przede wszystkim dobrym pretekstem do rozmowy. Nie martw się, że nikogo nie znasz. W Irlandii ludzie w pubach zapoznają się bardzo szybko. Nie czuj skrępowania żeby dosiąść się do kogoś i rozpocząć rozmowę.

Klientela irlandzkich pubów jest znacznie inna od naszej, polskiej. U nas w knajpach spotyka się praktycznie tylko młodych ludzi. Tak jakby przekroczenie 35 lat oznaczało zakaz wstępu do knajpy. Tym co uderza obcokrajowca w czasie pierwszych kilku wizyt w irlandzkim pubie jest różnorodność przebywających w nim ludzi. Spokojnie znajdziesz tu małżeństwa po pięćdziesiątce, emerytów, młodzież, dwudziestokilkuletnich ludzi w sile wieku produkcyjnego itp. Zaskoczeniem jest także chęć i umiejętność tych ludzi w zakresie dobrej zabawy. W pierwszej chwili może Cię przerazić ich specyficzne zachowanie i brak jakichkolwiek zahamowań. To, co w Polsce spotkałoby się z ostrą reakcją panów w strojach sportowych, tam jest na porządku dziennym i nikogo nie kryguje.

Choć zazwyczaj, przeważnie w mniejszych miejscowościach towarzystwo w pubie jest raczej męskie, to kobiety są jak najbardziej pożądanymi gośćmi i bez problemów będą się dobrze bawić. Niestety bywa tak, że muszą być uzbrojone w mocniejsze nerwy, szczególnie jeśli przychodzą same do pubu na prowincji. W takim wypadku spotkać się mogą z nieparlamentarnymi komentarzami ze strony podchmielonych starszych panów. Powinny sobie poradzić przy pomocy dowcipnych, aczkolwiek stanowczych i jasnych odmowach.

Puby w Irlandii są bardzo różne. Trzeba sobie znaleźć to, co komu odpowiada. Można trafić do malutkiej, ciasnej salki z barem, barmanem i trzema stolikami, można trafić do ogromnego pubu należącego do ogólnokrajowej sieci zorganizowanej na zasadzie podobnej do McDonalds, gdzie każdy pub danej sieci jest do siebie podobny, niezależnie od tego w której części kraju się znajduje. Po pewnym czasie i pewnej ilości odwiedzonych miejsc i hektolitrach wypitego piwa można trafić na naprawdę przyjemny, klimatyczny pubik, którego nie zmieni się już do końca swojego pobytu na Zielonej Wyspie. Tam znajdziecie i fajnych ludzi i fajną obsługę i fajną rozrywkę polegającą nie tylko na sączeniu piwka.

W znacznej części irlandzkich pubów podawane jest jedzenie. W niektórych nie można nawet usiąść do stolika, jeśli nie ma się zamiaru zamówić posiłku. W takich pubach alkohol można zamówić przy barze i tam trzeba go wypić.

Do pubu można wpaść w tygodniu w godzinach 10:30-23:30, w piątki i soboty czynne jest dłużej, bo do 0:30, a w niedziele krócej, bo 12:20-23:00. W Irlandii przestrzega się dość ostentacyjnie godziny otwarcia pubów i po upłynięciu wyznaczonej pory wszyscy raczej karnie opuszczają lokale.

Wstęp jest bezpłatny w zdecydowanej większości przypadków. Tylko w soboty możemy się spotkać z pobieraniem opłat "za wjazd" i to zazwyczaj po 22:00. W takim wypadku musimy być przygotowani na wydatek rządu 5-10 Euro.

Ceny są różne. Wszystko zależy od lokalizacji pubu. Drożej będzie w większych miastach niż na prowincji, drożej w centrum niż na obrzeżach miasta itp. Za pintę Guinessa zapłacimy od 3,5 do 5 Euro. Piwa zagraniczne są droższe o 50 centów -1 Euro. Za pół litra wina zapłacimy nie mniej niż 10-15 Euro. Kolacja czy obiad w pubie to wydatek nie mniejszy niż 30-35 Euro.

Teraz jeszcze w kwestii wyjaśnienia ile to jest pinta piwa. Pinta jest starodawną angielską miara objętości i wynosi 20 uncji płynnych. W przeliczeniu na bardziej normalne jednostki można powiedzieć, że jest to mniej więcej 0,57 litra.

I jeszcze jedno: W Irlandii panuje bardzo fajna zasada, którą poprze każdy kto choć raz przyszedł do domu przesiąknięty do cna dymem papierosowym. W irlandzkich pubach panuje całkowity zakaz palenia tytoniu, co oznacza, że nie ma w nich nawet tzw. miejsc wyznaczonych, czyli popularnych palarni.



Darowizna dla autora:

Ciekawe strony:
Księgarnia językowa
Książki językowe